Animeblog! - Manga&Anime

Temat: Wasze narzędzia
Zapomniałem dodać że mam:
wiertarkę udarową
kątówkę
pilarkę
maszynkę ręczną do cięcia płytek
wkrętarkę akumulatorową
lutownicę transformatorową
lutownicę oporową na 12V
grzechotkę TOPEX
żabkę z Biedronki

Firm nie pamiętam ale wszystko jakieś firmówki. Na pewno
Źródło: fpdrivers.org/forum/viewtopic.php?t=285



Temat: Jaką przecinarkę do glazury polecicie???
Witam,

proszę o poradę. Mam do położenia w najbliższym czasie około 70m2 płytek. Wymiary płytek nie powinny przekroczyć 330x330. Prawdopodobnie część będzie z gresu. Zastanawiam się nad kupnem jednej z następujących maszyn:
1) maszyna do ręcznego przecinania - WALMER MGŁR 600
2) MATRIX SSCM 1200-200
3) Dedra Przecinarka do glazury 850mm DED7826
4) ewentualnie jakaś maszyna do cięcia na mokro w zakresie cenowym pomiędzy maszyną 2 a 3

Założenia moje to:
1) maszyna (lub maszyny) będzie używana do ułożenia gresu na 10 schodach, prawie 30m2 posadzki oraz niewielkiej łazieneczki z załamaniami (powierzchnia do wyłożenia płytkami około 30-40m2)
2) po skończonej robocie, jeśli w rodzinie nie będzie zapotrzebowania na robala do płytek, to maszynę zamierzam sprzedać

Co poradzicie. Czy po prostu kupić WALMERA oraz jakąś DEDRĘ-stolik do 200zł czy może szarpnąć się na maszynę do 1000-1100zł a po robocie spróbować sprzedać za np 500-600zł. Zakładając dowolne rozwiązanie i tak maszyny się zwrócą, ponieważ robota, którą mam do zrobienia wyceniam na około 4tyś zł
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=159480


Temat: Jaką przecinarkę do glazury polecicie???
Wrzuć fotki jak skończysz. Jestem ciekaw jak Ci pójdzie. Co do maszynek to podałeś średnią klasę. Cokolwiek kupisz sprawdź kąty cięcia. Prawdziwe glazurnicze zakupy to Montolit, Sigma, Rubi, Raimondi. Jak chcesz dobrą ręczna maszynkę to kup za 1500 i sprzedaj za 1300. Jesli bedzie w dobrym stanie z kwitami gwarancyjnymi to nie powinienes miec problemu.

Jakie plytki na scianie kładziesz?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=159480


Temat: Narzędzia do cięcia płytek.
Najlepiej taka maszynka z tarczą o napędzie elektrycznym, chłodzoną wodą :) Ja takiej używam do cięcia płytek klinkierowych (stopnice) - idzie jak w masełku :) Tylko to mokra robota (cieknie wszędzie i chlapie), oraz w uszach dzwoni nieco...
Do zwykłych płytek ściennych nie ma nic lepszego, niż ręczna maszynka do cięcia glazury z diamentowym kółkiem na prowadnicach. Mniejszej jak 50cm długości nie ma sensu kupować - im dłuższa/większa, tym lepsza.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=141654


Temat: Narzędzia do cięcia płytek.

Najlepiej taka maszynka z tarczą o napędzie elektrycznym, chłodzoną wodą :) Ja takiej używam do cięcia płytek klinkierowych (stopnice) - idzie jak w masełku :) Tylko to mokra robota (cieknie wszędzie i chlapie), oraz w uszach dzwoni nieco...
Do zwykłych płytek ściennych nie ma nic lepszego, niż ręczna maszynka do cięcia glazury z diamentowym kółkiem na prowadnicach. Mniejszej jak 50cm długości nie ma sensu kupować - im dłuższa/większa, tym lepsza.
Super, dzięki. :)

Z tych ręcznych - którą z tych dwóch byś kupił:
http://www.allegro.pl/item703051899_..._fv_00300.html
http://www.allegro.pl/item703051932_...tek_600mm.html

No dumam i nie mogę się zdecydować - różnica w cenie jest nieznacząca w sumie, kupiłabym droższą, licząc, że jest lepsza, ale czym się różnią w sumie?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=141654


Temat: Ciecie terakoty a moc szlifierki
Witam.
Dodam też cos od siebie. Zakup wodnej przecinarki na pare metrów terakoty jest nieopłacalne i ciężko poźniej wykorzystać ją do innych celów. Inaczej jest w przypadku szlifierki kątowej. Ten sprzet wykorzystamy prędzej.

Reasumując, do cięć liniowych - maszynka do płytek (ręczna - ostry nóż i cięcie mamy bez odprysków) natomiast do wycięć, podcięć itp szlifierka kątowa.

Teraz na temat szlifierki. Proponowałbym wybrać taką która ma włącznik przy przedkładni a nie w rączce bo bardzo czesto potrzeba używać szlifierke jedną reką drugą trzymając płytkę. Tarcza 125 oczywiście. Moc 700 - 800Watt w zupełności wystarczy. Ważne są również obroty. Proponuje szukać szlifierek które mają powyżej 11tys. obrotów.

Pozdrawiam.
Sławek
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=137694


Temat: układanie terakoty
Witam
Mam pytanie do szanownych kolegów.
Mam zamiar położyć na tarasie płytki gresowe lub terakote

1-Czym proponujecie ich ciecie, z tego co sie orientuję to ogólno dostępne
maszynki do ręcznego ciecia nadają się do terakoty, z gresem ze względu na twardość szkliwa mają problem. Mam zamiar ciąć przy pomocy kątówki z tarczą diamentową segmentową; tylko czego użyć jako przykładni bo z "wolnej ręki" to chyba zbyt ładnie nie wyjdzie. Czy tnąć przy pomocy katówki stosujecie chłodzenie wodą np. polewając wężem.

2-w jaki sposób wyznacza się linię prowadzące;zaznaczę iż balkon nie ma katów prostych. Chodzi mi o to by nie wyszły na sage, a nierówności nie rzucały się w oczy. Bo u kumpla robił pseudo fachowiec nie rozmierzył dobrze podłogi i w pokoju wyszły na kazdym boku po kilka cm skosy w które powciskał kawałki płytek TRAGEDIA :(

3-czy zastosować np.Unigrunt na stare podłoże lastrykowe

4-czy moczycie płytki w wodzie przed połozeniem, jak czytałem to nie powinno się moczyć tylko układać suche

Pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=56889


Temat: Cięcie glazury
Witam ponownie pisze w mojej sprawie.Jestem juz po pierwszych pracach no i...ciąłem szlifierka z tarczą diamentowa i pojawil sie ogromny problem otóż cięło sie dobrze i miękko ale bardzo odpryskiwały brzegi glazury w miejscu cięcia :cry: Jak mam to zrobić aby nie odpryskiwało bo tak uciata płytka nie nadaje sie do ułożenia!I teraz zastanawiam się bo chciałem kupic przecinarkę tarczową stołową no ale pewnie problem bedzie ten sam bo zasada działania ta sama.Więc co ja zle robię???A czy lepsza będzie maszynka ręczna do cięcia płytek??
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=82293


Temat: Cięcie glazury
Nasz glazurnik miał maszyny do cięcia glazury - tarczami diamentowymi na mokro, ale i tak po docięciu - chodzi o krawędzie pod kątem45 st. na krawędziach i załamaniach ścian, szlifował każdą płykę ręcznie drobnym papierem ściernym :roll: .
Nawet po takiej super maszynie odpryski się zdarzały, poza tym taka wyszlifowana płytka zupełnie inaczej wygląda niż po cięciu. Byłam zaskoczona, bo myślałam że to szybka robota, bzyyyk i już a tu :o . Teraz wiem dlaczego płaciłam tyle kasy :-) za wyszlifowanie krawędzi.
Widziałam potem w łazienkach zafugowane krawędzie bez szfifowania papierem i niestety drobniutkie odpryski fuga uwidacznia, szczególnie jak odbiega kolorem od płytki.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=82293


Temat: Cięcie glazury
Witam.
Kupiłem ręczną maszynkę Walmera 80 cm i widać, że jest to solidny sprzęt.
Ostatnio ciąłem nią terakotę grubości 8mm i spisała się rewelacyjnie.
Paski szerokości 1 cm mogłem uciąć bezproblemowo z płytki 33x33 cm i spokojnie dały się na maszynce przełamać tak jak linia cięcia szła. Maszynka jest łożyskowana więc myślę, że posłuży mi długi czas.
Dodatkowo kupiłem elektryczną przecinarkę do glazury Dedra i również spisuje się bardzo dobrze ( tarcz jedynie nie jest najwyższych lotów - małe odpryski szkliwa, ale zawsze można wymienić na lepszą).
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=82293


Temat: Cięcie terakoty.Szczypce czy maszynka?
Kiedyś kupiłem te szczypce na próbę, tak z ciekawości bo innego sprzętu trochę mam. Może błędem było, że kupiłem właśnie najtańszy model tych szczypców ale wyrzuciłem je i uznałem, że przy twardszych płytkach prędzej się rozpadną niż coś nimi zarysuję lub złamię.

Pamiętam, że kiedyś gdy poproszono mnie o położenie niewielkiej ilości płytek a ja nie miałem przy sobie żadnego narzędzia, to wspaniale spisywał się rysik z węglikiem spiekanym(8zł) + linijka + stare obcążki + młotek gumowy, trzeba mieć kilka płytek w zapasie na próbę. I jeżeli nie chcesz wydawać dużo pieniędzy dla dwóch metrów i prostych cięć (przez całą powierzchnię płytki) a płytki są miękkie , to bardziej zwykły rysik bym Ci polecił (sprawdź wcześniej choćby kombinerkami czy się cokolwiek da odłamać).
A rysik to przynajmniej ostry jest, a nie jak te tępe kółka w tych tańszych szczypcach. Droższych szczypców nie sprawdzałem, bo możliwe, że to jest bardzo fajny wynalazek, ale w cenie kilkunastu złotych są lepsze sposoby.

Po prostu rysujesz kreskę, uderzasz o jakąś prostą krawędź tak aby rysa na wierzchu płytki była nad krawędzią o którą uderzasz. Albo jak w przypadku szyb: trzeba oprzeć jedną stronę na blacie tak aby ta rysa była nad krawędzią i energicznym naciśnięciem odłamać kawałek płytki.

I chyba lepiej zainwestować w najtańszą szlifierkę kątową (65 zł) niż w najtańszą maszynkę do ciecia ręcznego.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=137301


Temat: Cięcie glazury
To i ja podepnę się do tematu:

proszę o poradę. Mam do położenia w najbliższym czasie około 70m2 płytek. Wymiary płytek nie powinny przekroczyć 330x330. Prawdopodobnie część będzie z gresu. Zastanawiam się nad kupnem jednej z następujących maszyn:
1) maszyna do ręcznego przecinania - WALMER MGŁR 600
2) MATRIX SSCM 1200-200
3) Dedra Przecinarka do glazury 850mm DED7826
4) ewentualnie jakaś maszyna do cięcia na mokro w zakresie cenowym pomiędzy maszyną 2 a 3


Założenia moje to:
1) maszyna (lub maszyny) będzie używana do ułożenia gresu na 10 schodach + prawie 30m2 posadzki oraz niewielkiej łazieneczki z załamaniami (powierzchnia do wyłożenia płytkami około 30m2)
2) po skończonej robocie, jeśli w rodzinie nie będzie zapotrzebowania na robala do układania płytek, to maszynę zamierzam sprzedać


Co poradzicie. Czy po prostu kupić WALMERA oraz jakąś DEDRĘ-stolik do 200zł czy może szarpnąć się na maszynę do 1000-1100zł a po robocie spróbować sprzedać za np 500-600zł. Zakładając dowolne rozwiązanie i tak maszyny się zwrócą, ponieważ robota, którą mam do zrobienia wyceniam na około 5tyś zł
Źródło: betaforum.muratordom.pl/showthread.php?t=82293


Temat: Budujący Z45 z pracowni Z500 -łączcie się ;-)
Dziewczyny -rasia ma rację -to wiem! pierwotnie też mysleliśmy o ukladzie poziomym -ale odpadł -ponieważ:
1. dekory juz kupione i jest ich "na styk" -bez szans dokupic więcej -a na poziomo -ich braknie -to końcówka serii kupiona w czerwcu w Krakowie -producent jest z Anglii -i w całym inecie ich nie ma :roll:
2. Przy pionowych dekorach za WC -poziome plytki -gryzie sie moim zdaniem...
3. Płytki są cholernie ciężkie (jedna waży 8kg) i twarde oraz długie -1m -facet ma wielki problem z ich cięciem (nie mieszczą mu sie do jakiejś maszynki) i będzie ciął ręcznie -ale uprzedzał, ze moze byc trochę "poszarpania" na brzegach. Dlatego wybraliśmy optymalne ułożenie -z jak najmniejszą ilością cięcia i strat -przy ukladzie poziomym -przy suficie lub podłodze wyszedłby wąski pasek -tak wchodza mi prawie całe 3szt (wysokośc jest 2,80m).
4. plytki bedą ukladane prawie bez fug -mam więc nadzieję, że "zleją" się a jedną taflę -i nie bedzie zbyt widac ich układu....

A co do lustra -to była też myśl aby było po prawej od wejścia -od samych drzwi do okna -poziomo -wys. ok 60cm -ale tam jest gniazdko (zaraz nad umywalką -po prawej od niej)

Dziękuję Wam bardzo za rady! Postanowione, ze płytki bedą ułożone "bez dziury" :wink: Lustra bedę szukała niezbyt "pałacowego" :wink: (Ania ma trochę racji....).
Źródło: betaforum.muratordom.pl/showthread.php?t=95097


Temat: Glazura, terakota - jak klasc ??
Witam mogę ci dać takie rady.

Ad.1 Jeżeli chodzi o podłoże to zależy co zostanie po zbiciu starych płytek. jeżeli będzie równe to nie jest potrzebna wylewka. Piszesz o wymianie rur ale gdzie te ruru czy w podłodz?. Bo jeśli tak no to potem musisz wypełnić ubytki betonu po wymianie rur. Nie wiem jaki masz poziom podłogi łazienki w stosunku do reszty pomieszceń. Bo jesłi jest taki sam to wylewka też nie będzie konieczna gdyż klej i nowa terakota wyrównają poziom po skuciu starych. Po skuciu płytek musisz oczyścić podłogę ze starego kleju, odkurzyć i nie zaszkodzi zagruntować jeśli nie jest wystrczającą spójna. ( napisz coś więcej to będę mógł dokładniej ci powiedzieć).

Ad.2 Jeśłi chodzi o zaprawę to każda zwykła zaprawa do układania terakoty się nadaje np Atlas. Kreisel, Izolbet i wiele innych jakie są w sprzedaży.

Ad.3 Jeżeli chodzi o układanie to zależy jak będziesz chciał kłaść czy prosto czy w karo. Jako początkuący to łątwiej ci będzie prosto. Jesli chodzi o przycinanie to musisz się zaopatrzyć w tzw gilotynkę czy maszynkę ręczną (zależy jak kto nazywa) do cięcia glazury i terakoty. Jeżli masz tam jakies wygibusy przy rurach, futrynach i narożnikach potrzebna też będzie szlifierka kątowa z tarczą diamentową (pełną) do wycinania bardziej skomplikowanych kształtów i szczypce do oskubania mijsc ciętych lub ewentualnie tam gdzie nie dojdziesz szlifierką.
Sama technika cięcia jest prosta musisz sobie zawsze dopowiednio zaznaczyć linię cięcia na płytce włożyć do maszynki i JEDNYM zdecydowanym ruchem przeciąć i przełamać płytkę, Pamiętaj że dla dobrego efektu cięcia kółko tnące musi być ostre i nie wyrobione żeby się nie kiwało na boki i prowadnice też musza być równe. Jeżeli płytka po cię ciu ma niezbyt równe krawędzie to możesz je przeszlifować papierem ściernym 80-100 nabitym na równą deskę lub kamieniem z tarczy szlifierskiej.

Ad.4 Jeśli chodzi o fugę to wybór jest naprawdę spory. Moge doradzić z własnego doświadczenia. Ja używam wyłącznie fugi MAPEI lub CERESIT. Chyba że nie ma w palecie barw koloru jak ja chcę to szukam innych. Co prawda Mapei jest droższy od np atlasa ale zdecydowanie lepszy. Ale wybór i tak musisz sam podjąć głównie ze względów kosztowych.

Ad.5 Jak rozumiem na ścianch masz już glazurę ?. Jeśli tak to najlepiej tak wymierzyć płytkę aby jej odległość do ściany była nie większa niż szerokość fugi. Oczywiście odstęp płytki na całej długości połączenia z glazurą musi być na całej długości taki sam. Szczelinę najlepiej wypełnić silkonem w kolorze fugi choć można również i fugą, jak kto woli, jeśli nie masz dużo to szkoda kupować silkon i można normalnie zafugować
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=34004


Temat: Czym jest dla Was gomoku?
U mnie zaczęło się od pisania programu. Miał szukać VCT, co wydawało mi się wówczas bardzo cwane, ha ha. Jakoś tam szukał, ale gdy było cięcie, nawet chwilowe, to klops.

Prócz gomoku było kilka gier, samotników i łamigłówek, które potem usiłowałem rozwiązać. Potem, znaczy się, gdy juz dysponowałem jakimś warsztatem, kilka rzeczy udało się złamać, kilka zostało do złamania między innymi gomoku.

Za odświeżanie wiedzy o gomoku zabrałem się na kurniku. Mniej więcej tuz przed likwidacją drabinki. Jadną z pierwszych partii rozegrałem z alicecooperem, potem jeszcze kolejnych 17 - znacie alice. Udało mi się raz wygrać przez co trochę wdepnąłem. Widziałem kolosalną różnicę klas i miałem ochotę to zmienić.

Przy okazji zauważyłem, że gomoku to "płytka" gra. To jest jeśli myśleć o tym tak:

[*] Zwycięstwo w 1 ruchu to dostawienie 5-tej kropki,
[*] Zwycięstwo w 2-óch ruchach to VCF,
[*] Zwycięstwo w 3-ech ruchach to VCT
[*] itd.

Z analiz wychodziło, że wystarczy umieć zwyciężać w 4 ruchach mniej więcej. Coś mi się chyba udało udowodnić w stylu: Jeśli umiem zwyciężać w 6-ciu ruchach, to znam SW, o ile jest w danej sytuacji.

Ale to mniej więcej tyle. Na kurniku najchętniej grałem bezmyślnie dostawiając kropki i raz na kilka partii myśląc nieco głębiej. Potem przyszedł okres Renju Class. RC to systematyczne zmienianie ludzi w maszyny działające według algorytmu:

[*] Zapamiętuj drzewo gry ("Teoria").
[*] Ucz się szukać średnio długich wygranych ("Analiza").

Dokładnie tak wyobrażam sobie algorytm grający w gomoku/renju. Duża baza otwarć z wariantami + możliwie dobry algorytm szukający SW, gdy do wygranej już blisko.

Niezbyt fascynujące. Programu już mi się nie chciało pisać, bo byli tam goście mający w głowie całą teorię... sam miałem sporo, a szukanie wygranych okazało się stosunkowo łatwe, bo poszukiwania robiło się systematycznie.. wręcz maszynowo, z użyciem RenLiba.

Długo gadałem z takim SamSite z ORC, który o wiele dotkliwiej odczuwał ten problem. Jego ideałem był dział "Taktyka" zawieszony w ORC. I właśnie tu jest podstawowy problem. Gomoku/renju to już nie jest gra, w której jest jakaś filozofia. To juz maszynowe rozpracowywanie drzewa gry.

To znaczy można się uprzeć i uporczywe bronienie nazwać filozofią, ale co to za gra w której myśli się, żeby nie przegrać, a nie żeby wygrać?

Poważnie pograłem w gomoku prawie całą zimę 2004/2005. Grałem tylko z "czołówką", a przegrałem może ze 20% partii. Wszystko dzięki brutalnej analizie. Rozgrywałem 10 partii i jak gdzieś miałem kłopot, to siadałem z RenLibem i rozwalałem sytuację. A potem z pamięci. Przegrywałem w zasadzie tylko wtedy, gdy nie potrafiłem zamienić przewagi na szybką wygraną i plansza się zapełniała nieprzyjemnie - a na czas gram słabo.

Tamtej zimy ostro udzielałem się na ORC. Zbierałem regularnie bonusy za prace domowe, a dzięki analizie statystycznej partii byłem zawsze kilka ruchów do przodu w trakcie lekcji, wiec bardzo często szukałem rozwiązań problemów na kilka minut przed ich pojawieniem się. Analiza statystyczna to zajęcie brutalnie maszynowe, choć wykonywane "ręcznie" w RenLibie. Sciąga się kilka(dziesiąt) milionów partii i robi się drzewo najczęściej granych posunięć. Tak zwane "wyjątkowo zaskakujące posunięcia" są wyjątkowo zaskakująco często grane. Dotyczy to również posunięć "szykowanych" na jakiegoś Nakamurę, czy coś. Dysponując RenLibem "na boku" można było komfortowo udzielać się na takiej lekcji.

Moje zainteresowanie RC padło, gdy RenLib dostał funkcję szukania VCT. Zupełnie klapła mi motywacja. Po kiego miałem coś analizować, gdy wystarczyło kliknąć? Jeszcze kilka tygodni bawiłem się w szukanie rozwiązań, których RenLib nie pokazuje - znowu bonusy w pracach domowych etc. i jeszcze bardziej "zaskakujące" rozwiązania konkretnych sytuacji. Potem zrobiłem cięcie.

Niestety oznaczało to równiez małe zainteresowanie niniejszym forum, bo nie miałem już nic specjalnie pożytecznego do powiedzenia.
Źródło: forum.gomoku.pl/viewtopic.php?t=1162